Od czego zacząć?

Współpracuj z Bogiem


Jest kilka punktów, ale nie lubię punktować, to nie jest plan, to musi być przede wszystkim Twoja odpowiedź. Bóg chce z Tobą współpracować. Tak jak bez współpracy Twoich rodziców Bóg nie dałby Ci życia, tak Ty bez współpracy z Bogiem nie rzucisz nałogu, a w szerszym rozumieniu, nie zostaniesz zbawiony.

Dalej, jeśli już wiele razy próbował(a-e)ś i przyszło zniechęcenie, ustaw teraz na maksa swoją dobrą wolę.
Może jakiś kolega/koleżanka, czy psycholog lub nawet rodzic poklepał Ciebie kiedyś po ramieniu mówiąc: "to normalne w tym wieku". Nic bardziej prostego by się zniechęcić i nie żyć tym (czystością serca i ciała), co Ci się należy przez łaskę Bożą, a co Bóg da z pewnością bo:
  • Mt 11,12 A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je7
    [Królestwo niebieskie nie zamyka się w ramach Starego Prawa, bo nie wchodzi się do niego tytułem dziedzictwa, lecz zdobywa się je osobistym wysiłkiem jako odpowiedzią na łaskę powołania (por. Łk 16,16).]

 Chcę Ci dokładnie opowiedzieć jak to u mnie było, ale ważny jest wstęp. Jeśli chcesz iść dalej musisz chcieć poznać prawdę o sobie, najlepiej od razu przygotuj ręcznik na łzy i postaraj się o miejsce odosobnienia, by w samotności przebywać z sobą i Bogiem.
Najlepiej móc się zamknąć w pokoju, do którego nie ma nikt prawa wejść na czas ćwiczeń duchowych.


Zanim zaczniesz ćwiczenie, musisz być pojednanym z Bogiem przez Spowiedź św., wyznając uczciwie wszystkie grzechy.
Po Spowiedzi niech Ci przez myśl nie przejdzie nawet myśl o grzechu. Gdy pokusy się nasilą do tego stopnia, że zaczynasz wątpić, rozpoczynasz ćwiczenie.

W zależności od natarczywości pokus, postępujesz inaczej. Wymienię tutaj trzy stopnie i czwarty decyzyjny:
1. Swobodne skojarzenia i wyobrażenia nieczyste
2. Natarczywe obrazy i myśli, dręczące i powracające ze zdwojoną mocą przy próbie odrzucania ich.
3. Cielesne odczuwanie pokus, zmiany w ciele sugerujące, że się poddał(e)aś, wykradanie Twojej woli, przejmowanie kontroli nad Twoim zachowaniem przez pożądliwości i schematy, do których zwykle wracał
(e)aś w takich sytuacjach nie mogąc wytrzymać napięcia.
4. Szarpanie i kołatanie serca, walka o Twoją decyzję ku częściowemu choćby zaspokojeniu żądz.

Jeśli w chwili obecnej przestajesz walczyć już od pierwszego poziomu pokus, jesteś bezwolną marionetką swojej pożądliwości.

Jeśli po drugim punkcie poddał(e)aś się, zachowujesz jakąś świadomość swojej godności, ale z "braku laku" oddajesz się temu, "czego nikt nie widzi i nikomu to przecież nie szkodzi".

Jeśli podejmujesz walkę i po trzecim stopniu pokus poległ(e)aś, jest to oznaka wysiłku wiary, który podejmujesz, lecz nie wystarczyło Ci wytrwałości.

Jeśli przejdziesz przez trzeci poziom pokusy i doznajesz czwartego, decyzyjnego progu, nie trwa on zazwyczaj długo. Jednak gdy upadek Twój nastąpił przy czwartym punkcie, pewnie uważasz że "zrobił(e)aś wszystko" i znajdujesz w tym usprawiedliwienie siebie samego. Ale to przecież dalej klęska.

Czy istnieje piąty punkt pokusy? Owszem...
5. HURA! Wygrałem, nie zrobiłem "tego". Niech Bóg teraz odpłaci mi za ten wysiłek, bym następnym razem nie musiał tak już walczyć.

No i to właśnie największa pokusa - triumfalizm. Budujesz sobie "łuk triumfalny" człowieku! zamiast oddać chwałę Bogu.

  • Łk 17, 12 Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka 13 i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» 14 Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni. 15 Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, 16 upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. 17 Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? 18 Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec». 19 Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

  • (Mt 6:1-6,16-18) Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Czy masz zwyczaj wchodzenia do swojego wnętrza i modlitwy do Boga?
A więc chcesz dalej zobaczyć, co tak wyzwala z masturbacji? Są to etapy, u mnie był to ekspres w porównaniu do czasu walki "bez nadziei na trwałe uodpornienie się".

Zapamiętaj teraz, jaki jest poziom twojego przyzwolenia na grzech według powyższych, pięciu stopni pokus.

Jeśli chcesz poznać dalszą drogę do wyzwolenia, idź proszę na następną stronę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz